W trakcie uroczystości Komorowski zapewniał, że koalicja PO-PSL jest stabilna.
Piechociński objął w rządzie stanowiska, które opuścił jego poprzednik Waldemar Pawlak po tym, gdy przegrał rywalizację o fotel prezesa PSL. Innych zmian w rządzie nie będzie.
Krytyki Piechocińskiemu nie szczędzą liderzy PiS.
- Widać wyraźnie, że Piechociński ustąpił na całej linii, a więc zwycięzcą tej rozgrywki jest Donald Tusk, bo ma słabszego partnera w rządzie - ocenił szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

