- Modlimy się przede wszystkim o bezpieczną pracę, o utrzymanie miejsc pracy, o rozwój polskiego górnictwa - ale bezpieczna praca jest najważniejsza - mówił do pielgrzymów Kazimierz Grajcarek, przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSSZ „Solidarność”.
Pomimo dobrych wyników ekonomicznych, poważne obawy górników budzą głoszone w Unii Europejskiej pomysły „dekarbonizacji”. Szef górniczej Solidarności Jarosław Grzesik przypomniał, że mimo zamknięcia blisko połowy kopalń w ostatnich latach, węgiel w dalszym ciągu jest w Polce podstawowym nośnikiem energii, napędza całą gospodarkę i ogrzewa domy.
Pielgrzymka górników rozpoczęła się nieopodal Jasnej Góry, przy kościele pw. św. Barbary. Następnie pątnicy ruszyli do jasnogórskiego sanktuarium. Przy pomniku Prymasa Tysiąclecia złożono kwiaty, a następnie górnicy udali się na Drogę Krzyżową na jasnogórskich wałach. Punktem kulminacyjnym pielgrzymki była uroczysta Msza św. w Kaplicy Matki Bożej, podczas której wystawiono kilkadziesiąt pocztów sztandarowych. Po Mszy św. nastąpiło zawierzenie braci górniczej oraz górniczych rodzin Matce Bożej Częstochowskiej.
- Przyszliśmy tu, żeby powtórzyć naszej Matce i Królowej: jestem przy Tobie pamiętam, jestem przy Tobie czuwam. Właśnie to słowo czuwam jest dla górnika tak bardzo drogie, wyjęte spod serca, dla górnika pracującego pod ziemią. Górnik potrzebuje mocy z nieba, by godnie żyć, musi czuwać, zjeżdża do kopalni, tak jak tu przyszedł do tej Kaplicy, bo każdy jego dzień, każdy jego zjazd może być dniem ostatnim - mówił ks. prał. Bernard Czernecki, kapelan Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSSZ „Solidarność”.

