Fakt.pl sugeruje, że ślady mogły się znaleźć, bo tydzień wcześniej samolotem lecieli nasi żołnierze zajmujący się m. in. materiałami wybuchowymi. Jak jednak informowała wczoraj Niezależna.pl tupolew o numerze bocznym 102 wrócił do Polski po remoncie w Samarze (Rosja) właśnie we wrześniu 2010 r. Do przekazania polskiej stronie rządowego samolotu Tu-154M o numerze bocznym 102 doszło 20 września. Przed nim, od czerwca do grudnia 2009 roku, taki sam kapitalny remont przeszedł jego "bliźniak" - Tu-154M o numerze bocznym 101, który rozbił się w katastrofie pod Smoleńskiem.
Zakłady, gdzie były remontowane obydwa tupolewy wchodzą w skład holdingu Russian Machines, będącego z kolei częścią koncernu przemysłowo-finansowego Basic Element z siedzibą w Moskwie. Założycielem i właścicielem Basic Element jest Oleg Deripaska, jeden z najbogatszych Rosjan, zawdzięczający swoją karierę przychylności Władimira Putina.
Próbki do badań laboratoryjnych z wraku TU-154 M o numerze bocznym 101 nadal znajdują się w Rosji. Podczas badania próbek urządzenia pokazywały obecność materiałów wybuchowych.
