- To potwierdza tezy z mojego artykułu. Jeśli te samoloty miały styczność z materiałami, na które reagują detektory pirotechniczne, to jest to niepokojące. Wyjaśnienie pochodzenia tych materiałów jest rzeczą kluczową - dodaje dziennikarz.
- Prokuratura powinna jasno pokazać, co zostało wykryte w obu przypadkach. Fakt, że nie ma obecnie badań laboratoryjnych, nie zwalnia prokuratury z obowiązku napisania, jakie środki wysokoenergetyczne zostały wykryte - powiedział dla portalu stefczyk.info Cezary Gmyz.
