Spowodowane jest to przede wszystkim zatrudnianiem osób z polecenia szefostwa. W dodatku zgodnie z przepisami, bo wystarczy wskazać, że za przyjęciem przemawiają szczególne potrzeby urzędu - alarmuje "DGP".
"Urzędnicy nie wspinają się po szczeblach drabiny kariery. Rozwój zawodowy w ich przypadku to często fikcja" – mówi dr Stefan Płażek z Katedry Prawa Samorządu Terytorialnego UJ.
Urzędnicy zajmują to samo stanowisko przez 30, a nawet 40 lat. Osoby zatrudnione jako inspektorzy mogą zapomnieć o rozwoju zawodowym. Do końca kariery będą pracować na tym stawisku. Władze samorządy rozdają te najwyższe stanowiska już od pierwszego dnia pracy - czytamy w "DGP".

