Ministerstwo Sprawiedliwości niemal wszystkie projekty rozporządzeń czy ustaw przesyła sędziom w tak krótkim terminie, że nie mają możliwości ich przeczytać – mówi sędzia Rafał Puchalski, wiceszef Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".
Sędziowie nie mają czasu na przygotowanie i opracowanie rzetelnych uwag do propozycji resortu - alarmuje Puchalski.
- Na dziś pozostaje nam krytyka takich praktyk i występowanie do ministrów czy do premiera, aby wyciągnęli konsekwencje polityczne – mówi prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista z SWPS.
Ministerstwo Sprawiedliwości przekonuje jednak, że termin ok. 3 tygodni na przesłanie przez sąd ewentualnych uwag jest wystarczający.

