Podczas jego wystąpienia na Targu Rybnym kilka osób wygwizdało zarówno jego, jak i prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Pojawił się wśród nich transparent o treści "Żądamy prawdy o Smoleńsku". Manifestujący krzyczeli „won do Moskwy”.
- Żadne kłamstwo się długo nie utrzyma. Chcemy dotrzeć do prawdy. Pan prezydent nie powie nam nic nowego, bo Pan prezydent nie jest przyzwyczajony do mówienia prawdy. Chcemy tym transparentem pokazać mu że są i będą ludzie, którzy prawdy będą się domagać! - powiedział bard „Solidarności” Andrzej Kołakowski, działacz opozycyjnego z okresu PRL.
- Ponownie rozczarowaliśmy się władzą. Nie możemy liczyć na to, że wszystko zgodnie z prawdą zostało wyjaśnione dlatego nie możemy się odwrócić i zająć swoimi sprawami. Nie sposób zorientować się co jest prawdą a co kłamstwem. Żądamy prawdy o Smoleńsku - powiedziała obecna na manifestacji Adrianna Garnik Prezes Fundacji "Tożsamość i Solidarność".
Uczestnicy manifestacji trzymający transparent zostali wylegitymowani oraz spisani przez policję.

Kliknij i obejrzyj film:
