Ewa Kochanowska zebranym na posiedzeniu zespołu Antoniego Macierewicza dziennikarzom pokazała okładkę „Gazety Polskiej” ze zdjęciem wraku TU-154M i stwierdziła, że jest oburzona zachowaniem prorządowych dziennikarzy, którzy od 10 kwietnia 2010 r. mieli dostęp do zdjęć samolotu i przez cały czas nie zrobili nic, żeby dążyć do prawdy o tym, co się wówczas wydarzyło.
- Widzę dzisiaj ogromne zainteresowanie prasy, które zwykle nam nie towarzyszyło. Mieliście przed oczyma ten samolot, który zleciał z kilkunastu metrów, i ośmielaliście się nam wmawiać, że to jest normalna katastrofa lotnicza, że to brzoza złamała skrzydło. To oburzające, to haniebne, powinniście się wstydzić! - powiedziała Ewa Kochanowska.
