Prokuratura w toku postępowania sprawdzającego wyjaśni, czy były prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku przekroczył uprawnienia i naruszył konstytucyjne zasady podziału władzy: sądowniczej i wykonawczej, ponieważ Ryszard Milewski uzależniał ewentualne działania sądu od ustaleń z urzędnikiem Kancelarii Premiera, za którego podawał się rozmówca w czasie dziennikarskiej prowokacji.
Prokuratura będzie teraz przesłuchiwać świadków i gromadzić dokumenty. Po zakończeniu postępowania sprawdzającego zapadnie decyzja, czy Ryszard Milewski usłyszy zarzuty.
Afera wokół byłego prezesa gdańskiego Sądu Okręgowego wyszła na jaw dzięki prowokacji dziennikarskiej „Gazety Polskiej Codziennie” wobec Ryszarda Milewskiego, który w rozmowie z dziennikarzem podającym się za urzędnika kancelarii Donalda Tuska prosił o instrukcje, czy przyspieszać posiedzenie sądu ws. aresztu Marcina P., prezesa Amber Gold.

