W związku z brakiem maszynistów Przewozy Regionalne odwołały już część pociągów, jednak zagrożone są kolejne kursy. Aby chociaż niektóre połączenia wyjechały na tory wypożyczono kilku maszynistów z należącej do samorządu spółki Koleje Śląskie. W przypadku odwołanych pociągów pasażerowie są zmuszeni do korzystania z komunikacji zastępczej.
Przyczyną kolejowego impasu w woj. śląskim jest fakt, że w minioną środę Przewozy Regionalne nie wypłaciły w terminie wynagrodzeń ponad 1,4 tys. pracownikom śląskiego zakładu wskazując, że marszałek woj. śląskiego zaprzestał regulowania należności za przewozy. Przedstawiciele Przewozów Regionalnych tłumaczą, że spółka zmieniła priorytety płatnicze na rzecz utrzymania regulowania bieżących zobowiązań wobec zarządcy kolejowej infrastruktury i dostawcy energii.
Marszałek woj. śląskiego Adam Matusiewicz wyjaśnia, że brak płatności na rzecz Przewozów Regionalnych wynika z faktu, że zakończona w połowie roku ostatnia umowa okresowa na przewozy nie została ani rozliczona, ani aneksowana. Mimo to samorząd w pierwszych dniach października przelał na rzecz spółki pewną transzę należności, które z takiej umowy wynikałyby
Z powodu sytuacji w śląskim zakładzie Przewozów Regionalnych Rada Krajowa Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce podjęła uchwałę o rozpoczęciu pogotowia strajkowego we wszystkich zakładach spółki. „Aktywnymi działaniami” wspierającymi kolegów ze Śląska zagroził też Związek Zawodowy Dyżurnych Ruchu PKP, który zachowanie szefów spółki określił jako „skandaliczne i bulwersujące opinię publiczną”.

