W programie „Tomasz Lis na żywo” Tusk został zapytany przez internautę: „Gdyby z dnia na dzień musiałby Pan dzisiaj odejść z polityki, czy widzi pan kogoś, kto mógłby już teraz objąć pana stanowisko?”
Choć pytanie mogłoby się wydawać podchwytliwe, Donald Tusk wygłosił tyradę na temat swojej... bezkonkurencyjności i poniekąd przyznał, że jest nie do zastąpienia.
- Jakbym widział kogoś, kto w mojej ocenie robiłby to lepiej, to bym nie czekał na moment, kiedy muszę odejść tylko bym mu to przekazał. Mam wiarę w swoje siły i w swoje możliwości. Nie jestem geniuszem, ale uważam, że jestem dobrym premierem, który na razie nie doczekał się realnej konkurencji – stwierdził Donald Tusk.

