Związkowcy nie zdradzają jeszcze, na czym będzie polegać akcja protestacyjna, zapewniają jednak, że przygotowania do niej są już zaawansowane i zostanie ona przeprowadzona 29 października. Przewodniczący komisji zakładowej „Solidarności” Jarosław Najmoła tłumaczy, że od kilku lat w TVP trwa obniżanie wynagrodzeń, a płace spadły nawet o 40 proc.
- Mamy głównie postulaty płacowe, chcemy, by oddano nam to, co nam zabrano. W ciągu ostatnich kilku lat płace spadły o 15 do 40 proc. Chcemy doprowadzenia spółki do takiego stanu, by nie była ona finansowana z wynagrodzeń pracowników – wyjaśnił przewodniczący komisji zakładowej „Solidarności” w TVP.
Dodatkowym powodem akcji protestacyjnej jest także fakt, że władze TVP - jak podkreślają związkowcy: wbrew przepisom prawa - rozwiązały umowę o pracę z jednym z członków grupy negocjacyjnej.
Rzecznik TVP Joanna Stempień-Rogalińska przyznała, że zarząd spółki jest zaskoczony zapowiedziami „Solidarności”.

