Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że za całe zamieszanie odpowiedzialny jest Donald Tusk, ponieważ to jego kontrasygnaty brakuje pod prezydenckimi postanowieniami o powołaniu Edwarda Zalewskiego i Łukasza Bojarskiego na przedstawicieli prezydenta odpowiednio w Krajowej Radzie Prokuratury oraz Krajowej Radzie sądownictwa.
Brak podpisu Donalda Tuska przy nominacjach zdaniem konstytucjonalistów oznacza, że akty prezydenta są bezwzględnie nieważne. Ponadto okazuje się, że cała sprawa może mieć poważne skutki dla działania KRP i KRS.
Jeśli okaże się, że głosy Edwarda Zalewskiego lub Łukasza Bojarskiego były w którymś głosowaniu decydujące, może to oznaczać, że podjęta przez KRP lub KRS decyzja jest nieważna.
W skład Krajowej Rady Prokuratury oraz Krajowej Rady Sądownictwa wchodzi odpowiednio 25 członków w każdej radzie. Opiniują oni wnioski dyscyplinarne oraz nominacje sędziów i prokuratorów. Co ciekawe informacje o tym, że członkowie KRP i KRS zostali powołani niezgodnie z prawem pojawiły się na krótko po tym jak prezydium Krajowej Rady Sądownictwa przychyliło się do wniosku ministra sprawiedliwości o postępowanie dyscyplinarne wobec prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku Ryszarda Milewskiego i odwołanie go ze stanowiska.

