Vaclav Kuczera, szef zespołu śledczych, którzy zajmują się ustaleniem pochodzenia skażonego alkoholu, badają kilka prawdopodobnych hipotez. Jak opisuje dziennik „Lidove Noviny” jedna z nich zakłada, że skażony alkohol, który doprowadził już do śmierci 20 osób mógł pochodzić z Polski.
Śledczy badają trop, który wskazuje na to, że źródłem skażonego alkoholu mógł być pochodzący z Polski koncentrat niezamarzającego płynu do spryskiwaczy. To właśnie po zatruciu takim koncentratem w ubiegłym roku w Polsce do szpitali trafiło 77 osób, z których 22 osoby zmarły.
Przyczyną trafienia skażonego alkoholu na rynek była regulacja Unii Europejskiej, która dopuściła, aby do koncentratu płynu do spryskiwaczy, zamiast etanolu, dodawano znacznie tańszy metanol.
Czeskie małżeństwo, które trafiło do szpitala z objawami zatrucia przyznało, że spożyty przez nich alkohol został zakupiony na polskim targu. Alkohol metylowy wykryto w sfałszowanych alkoholach kilku marek wyrobów wysokoprocentowych. Do poniedziałku w Czechach zmarło 20 osób, a 35 znajduje się w szpitalach.
Główny Inspektor Sanitarny wydał dzisiaj decyzję o wstrzymaniu sprzedaży w Polsce wszystkich alkoholi pochodzących z Czech z wyjątkiem wina i piwa. Chodzi o sprzedaż detaliczną, hurtową i w punktach gastronomicznych. Jednocześnie Ministerstwo Zdrowia zaleca powstrzymanie się od konsumpcji jakiegokolwiek alkoholu pochodzącego z Republiki Czeskiej.

