Mężczyzna jeszcze dzisiaj ma zostać doprowadzony do prokuratury, gdzie zostaną mu przedstawione zarzuty i dojdzie do przesłuchania. Śledczy zarzucają dyżurnemu ruchu ze Starzyn spowodowanie marcowej katastrofy kolejowej pod Szczekocinami, w której zginęło 16 osób.
Na przesłuchanie podejrzanego wyrazili zgodę biegli psychiatrzy. Z ich ostatniej opinii wynika, że aktualny stan zdrowia pozwala na wykonywanie czynności procesowych z jego udziałem. Wcześniej nie było to możliwe. Krótko po katastrofie dyżurny trafił do szpitala psychiatrycznego. Został z niego wypisany dopiero pod koniec sierpnia.
Tuż po tragedii prokuratura sformułowała wobec N. zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi do 8 lat więzienia.

