Potwierdził równocześnie, że notatka ABW w tej sprawie, przekazana pod koniec maja br. m.in. premierowi, nie będzie odtajniona. Zapoznali się z jej treścią członkowie speckomisji.
Cichocki ocenił, że "jedynym zarzutem do ABW w tej sprawie może być to, że premier nie dostał tych informacji wyprzedzająco". Dopytywany, czy można spodziewać się zmian personalnych na stanowisku szefa ABW, powiedział: "Gdyby takie decyzje zapadły, to pan premier na pewno będzie o nich komunikował. Ja ani teraz ani w najbliższym czasie nie mam żadnego upoważnienia, żeby o tym mówić".
Przed rozpoczęciem posiedzenia speckomisji Cichocki bronił też Donalda Tuska, mówiąc, że z notatki ABW "szef rządu dowiedział się dwóch bardzo ważnych rzeczy - że już sprawą zajmuje się prokuratura i że ABW przekazuje materiały do prokuratury". "Tak mamy zbudowany system w Polsce, że jeżeli prokurator prowadzi śledztwo, to ciężko, żeby premier lub ktokolwiek inny ingerował w to śledztwo" - dodał.

