Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Protest maszynistów zakończony. "Została przekroczona czerwona linia"

O godz. 12 zakończyła się ogólnopolska akcja maszynistów, którzy przez dwanaście godzin ograniczali prędkość pociągów na wszystkich przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Protest doprowadził do opóźnień części składów, które w niektórych przypadkach sięgały kilku godzin. Szef Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych Leszek Miętek podkreślił, że akcja była reakcją na tragiczną katastrofę w Sokolnikach Suchych. - Została przekroczona czerwona linia - powiedział.

Autor:

Protest maszynistów. Duże opóźnienia pociągów 

– Z kolejarską punktualnością o godz. 12 rozpoczynamy konferencję prasową. Właśnie w tej chwili zakończyły się działania maszynistów, które zostały podjęte na apel Rady Krajowej o ograniczeniu prędkości na przejazdach kolejowo-drogowych

– przekazał Miętek.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”

Szef związku zaznaczył, że piątkowa akcja była „aktem desperacji”, a nie klasycznym strajkiem.

– To nie był żaden strajk czy akcja protestacyjna. To było normalne wykorzystanie zapisów Kodeksu pracy, art. 210, który mówi, że jeżeli praca zagraża zdrowiu i życiu, to pracownik powinien się od takiej pracy powstrzymać

– mówił.

Bezpośrednią przyczyną działań maszynistów była środowa katastrofa kolejowa w Sokolnikach Suchych na Mazowszu.

– Musieliśmy zareagować. Została przekroczona czerwona linia – podkreślił Miętek.

Wielogodzinne opóźnienia

Akcja rozpoczęła się o północy i trwała do godz. 12. Początkowo związkowcy planowali prowadzić ją przez całą dobę, jednak w czwartek wieczorem zdecydowali o jej skróceniu. Maszyniści przejeżdżali przez wszystkie przejazdy kolejowo-drogowe, niezależnie od ich kategorii, z prędkością nieprzekraczającą 20 km/h.

Skutki były widoczne w rozkładach jazdy. O godz. 2.15 punktualnie kursowało 48 proc. pociągów będących w trasie. O godz. 5 wskaźnik punktualności wzrósł do 85 proc.

W przypadku części składów opóźnienia narastały wraz z kolejnymi godzinami. Podhalanin z Zakopanego do Świnoujścia miał około trzech godzin opóźnienia, natomiast Baltic Express z Gdyni do Pragi – ponad dwie godziny.

Resort infrastruktury wcześniej ostrzegał, że skutki porannej akcji mogą być odczuwalne także po jej zakończeniu. Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak zwracał uwagę, że w ciągu doby w Polsce uruchamianych jest około 7 tys. pociągów, z czego 45 proc. wyjeżdża na tory przed południem.

– Cała układanka posypie się w godzinach porannych i będzie oddziaływać na godziny popołudniowe – mówił.

Wypadek w Sokolnikach Suchych 

9 września na przejeździe kolejowym niedaleko DK 12 ciężarówka znalazła się na torach mimo sygnału świetlnego zakazującego wjazdu i doszło do zderzenia z pociągiem PKP Intercity relacji Lublin–Szczecin. Wykoleiła się lokomotywa oraz dwa pierwsze wagony. Składem podróżowało co najmniej 114 osób, w tym troje członków załogi. Zginęła jedna osoba, pasażerka pociągu.

Kolejarze oczekują zmian

Po zapowiedzi protestu PKP Polskie Linie Kolejowe ostrzegały przed możliwością znacznej destabilizacji ruchu kolejowego. Spółka informowała również, że analizuje sytuację pod kątem ewentualnych konsekwencji prawnych wobec osób i podmiotów odpowiedzialnych za zakłócenia.

PKP Intercity nie planowało natomiast odwoływania pociągów. Przewoźnik uzgodnił wzajemne honorowanie biletów z innymi przewoźnikami, z wyjątkiem pociągów EIP, a także przygotowywał możliwość uruchomienia komunikacji zastępczej. Pasażerowie, którzy z powodu utrudnień zrezygnowali z podróży, mogli zwrócić bilety bez dodatkowych opłat.

Po katastrofie w Sokolnikach Suchych rząd zapowiedział również zmiany w przepisach. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował o planach wprowadzenia możliwości zatrzymania prawa jazdy na trzy miesiące kierowcy, który wjedzie na przejazd kolejowy przy czerwonym świetle. Zapowiedział także surowsze sankcje za zachowania prowadzące do katastrof i utraty życia.

Resort zadeklarował ponadto rozpoczęcie prac nad ustawą dotyczącą czasu pracy maszynistów. Związkowcy podkreślili, że oczekują teraz konkretnych decyzji i realnych działań, które poprawią bezpieczeństwo zarówno pracowników kolei, jak i pasażerów.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska