Z ustaleń dziennika „Fakt” wynika, że najbardziej hojny okazał resort rolnictwa. Najpierw Marek Sawicki, a następnie Stanisław Kalemba przyznawali swoim urzędnikom średnio po 3673 zł w ramach nagród.
Pod względem hojności wyraźnie wyróżnia się także resort transportu. Sławomir Nowak w tym roku na nagrody przeznaczył już 2,4 mln zł brutto (średnio 2562,7 zł na nagrodzonego urzędnika) i jest dumny z poczynionych oszczędności, ponieważ - jak twierdzi - nza czasów poprzedniego Ministerstwa Infrastruktury na nagrody przeznaczano ok. 2,5 mln zł brutto.
Przykład swoim ministrom dał jednak premier Donald Tusk, który 392 swoim podwładnym dał nagrody o łącznej sumie 853 tys. zł. Oznacza to, że średnio na jednego pracownika w Kancelarii Premiera przypada nagroda w wysokości 2176 zł, ale najwyższa nagroda, którą wypłacił premier wynosiła prawie 19 tys. zł brutto.
Rząd zapowiada, że w przyszłym roku czeka nas kolejna fala kryzysu. Zapewne w ramach rozwiązań antykryzysowych premier i ministrowie już teraz postanowili zatroszczyć się o kieszenie swoich zaufanych urzędników i zapewnić im dodatkowe fundusze „na czarną godzinę”.
