Członkowie KSD porównują działania Fundacji „Pro – Prawo do życia” do wszystkich informacyjnych przedsięwzięć, które w czasie II wojny światowej przekazywały światu prawdę o zbrodniach ludobójstwa niemieckiego nazizmu i radzieckiego komunizmu i były dowodem na solidarność z ludźmi niesprawiedliwie dręczonymi i mordowanymi.
- Również dzisiaj fotografie są dowodem na prawdę faktów unaocznionych przez obrońców życia, która powinna być poznana przez wszystkich. Ponadto, jak ukazuje prawda o historii lat 30 i 40 XX wieku skojarzenie aborcji i osób propagujących aborcję z Hitlerem wypływa z niezakłamanej wiedzy o działalności faszystowskiego planu „rasy panów” – napisali w przesłanym do redakcji portalu Niezależna.pl oświadczeniu przedstawiciele KSD.
Zdaniem Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy naruszenie dobrego imienia obrońców życia poprzez określanie ich mianem faszystów wpisuje się w prowadzoną przez środowiska nowej lewicy propagandę antywartości.
- Z tego powodu nowa lewica faszystami nazywa patriotów i obrońców życia. Jednak nadal sądy w Polsce są zobowiązane do rozumienia prawdy klasycznie, czyli jako zgodność sądów z rzeczywistością – czytamy w oświadczeniu KSD.
