„Dziennik Gazeta Prawna” ustalił, że polscy dyplomaci przynajmniej przez trzy najbliższe lata będą pracować w budynku należącym do firmy Junis-Ojł z grupy Juniwiest-M Anatola Tarnauskiego, który za bliskie relacje z Aleksandrem Łukaszenką został objęty sankcjami UE.
Nowa lokalizacja polskiej ambasady w mińsku to zdaniem wielu komentatorów kompromitacja na arenie międzynarodowej. Polska, która jest jednym z wiodących państw walczących o nałożenie sankcji na reżim Łukaszenki, teraz wynajmuje siedzibę od jego zaufanego współpracownika i niejako trafia „pod opiekę” dyktatora.
- Decyzja dotycząca wyboru tymczasowej siedziby zapadła, jeszcze zanim Tarnauski trafił na czarną listę. Rynek nieruchomości w Mińsku jest bardzo wąski i większość właścicieli podobnych biurowców jest jakoś powiązana z władzami – tłumaczy Paweł Marczuk, radca Ambasady RP w Mińsku.

