O sprawie poinformował podczas konferencji prasowej marszałek woj. śląskiego Adam Matusiewicz. Zapewnił jednocześnie, że jeśli chodzi o klientów Aquamaris - "sytuacja jest opanowana”.
Informacja o kłopotach turystów Mati World pochodziła z polskiej placówki dyplomatycznej w Egipcie. Według pierwszych sygnałów, istniało realne zagrożenie, że klienci tego biura mogą być przymusowo wykwaterowywani ze swoich hoteli bez zabezpieczenia powrotu samolotem do Polski. „Trzymamy rękę na pulsie. I tych około – bo takie mamy wstępne informacje - 80 turystów z Egiptu na pewno nie zostawimy samych sobie” - zapewnił marszałek.
Urzędnikom nie od razu udało się nawiązać kontakt z przedstawicielami biura, a kiedy wreszcie się do nich dodzwonili, usłyszeli uspokajające informacje. „Zapewnili, że sytuacja została uregulowana i jest pod kontrolą, a ich klienci na pewno nie zostaną wykwaterowani. Przyznali zarazem, że mają problem z zapewnieniem turystom miejsc w samolocie powrotnym. Bliższych szczegółów nie znamy” - powiedział Witold Trólka z urzędu marszałkowskiego.
Dodał, że przedstawiciele biura nie wspominali, by ich firma miała jakieś problemy finansowe. W tej sytuacji urząd marszałkowski może jedynie monitorować sytuację. Zacząłby organizować turystom powrót wtedy, gdyby firma ogłosiła upadłość.

