Radio PiK informuje, że prezydencka willa została okradziona choć przez całą dobę pilnują jej ochroniarze, a cały teren monitorują kamery przemysłowe.
Łupem złodziei padły miedziane rynny z dachów dworku.
Co ciekawe informacja o kradzieży nie pojawiła się w policyjnych serwisach, poinformowali o niej natomiast okoliczni mieszkańcy. Dopiero po tygodniu oświadczenie wydała rzecznik aleksandrowskiej policji Marta Błachowicz, która zasłaniając się dobrem śledztwa nie chciała ujawnić co w czasie kradzieży robili ochroniarze i co zarejestrowały kamery.
- Na chwilę obecną prowadzimy dochodzenie w kierunku kradzieży na terenie jednej z posesji. Policjanci wykonują czynności zmierzające do ustalenia sprawcy tej kradzieży. Dla dobra prowadzonego obecnie postępowania nie mogę przekazać więcej szczegółów - oświadczyła Marta Błachowicz.
