Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że Krzysztof Wojewodzic nie pozbył się udziałów w spółce po rozpoczęciu pracy w Ośrodku Rozwoju Edukacji. Według Transparency International taka sytuacja, to konflikt interesów, ponieważ osoba decydująca ws. e-podręczników sama je sprzedaje.
- W sprawie e-podręcznika mamy do czynienia z grupą koleżeńską, która wzajemnie się wspiera. Możemy mówić o siatce ludzi, którzy pasożytują na publicznych instytucjach i ich funduszach, by realizować własne, prywatne interesy – tłumaczy prof. Antoni Kamiński, b. szef polskiego oddziału Transparency International.
Projektem e-podręcznika zainteresowało się już CBA. Obecnie trwa analiza i weryfikacja informacji o ewentualnych nieprawidłowościach.

