Znajdujący się na prywatnej działce pomnik ku czci żołnierzy Armii Krajowej i zakładniczek zamordowanych przez Niemców w 1944 r. w Serwach koło Augustowa nie może zostać odrestaurowany, bo nie zgadza się na to właściciel gruntu. Chce on za własne pieniądze przenieść obelisk na pobliski cmentarz, aby pomnik nie stał w pobliżu ośrodka wypoczynkowego.
Choć rodziny zamordowanych otrzymały nawet z podlaskiego urzędu wojewódzkiego środki na renowację pomnika, prace nie mogą zostać rozpoczęte, ponieważ właściciel gruntu już złożył wniosek o ekshumację i przeniesienie szczątków na cmentarz parafialny w Studzienicznej.
Rodziny szukały wsparcia u przedstawicieli Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, jednak okazuje się, że Rada przychyla się do wniosku właściciela gruntu o ekshumację, ponieważ w polskim prawie nie ma ustawy, która chroniłaby mogiły znajdujące się na prywatnych posesjach.
- Takich przypadków jest coraz więcej, trzeba to rozwiązać ustawowo - postuluje poseł PiS Jarosław Zieliński. Według niego, najlepszym rozwiązaniem w przypadku tego typu problemów byłoby wywłaszczenie ziemi na takiej zasadzie jak czyni się to w przypadku terenów przeznaczonych pod budowę dróg.

