Jeszcze w 2010 r. obrońcy Sawickiej złożyli do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o odebranie dwóm funkcjonariuszom CBA status świadków incognito. Zgodnie z obowiązującym prawem ze względów bezpieczeństwa nikt nie może poznać wizerunku ani danych takiego świadka.
Sąd wówczas oddalił wniosek obrony, argumentując, że z takim wnioskiem może zgodnie z prawem wystąpić tylko prokurator lub sam świadek. W związku z takim rozstrzygnięciem sprawy obrońcy Sawickiej zaskarżyli do Trybunału Konstytucyjnego odpowiedni zapis Kodeksu postępowania karnego.
W swojej opinii skierowanej do Trybunału Konstytucyjnego Prokurator Generalny zwracał uwagę, że instytucja świadka anonimowego nie narusza standardów rzetelnego procesu. Dodał, że „świadek nr 2” ze sprawy Sawickiej, mimo dekonspiracji, nie zrezygnował z przyznanego mu statusu, a sama dekonspiracja nie pociąga automatycznie zmiany tego statusu. Podkreślił, że do ujawnienia danych świadka może dojść z przyczyn od niego niezależnych, a „wtedy automatyczne uchylenie postanowienia o anonimizacji mogłoby być akceptacją celowych działań godzących w anonimowość świadka”.
Trybunał Konstytucyjny zdecydował o umorzeniu skargi z powodów formalnych. Ponadto umorzył także inną skargę obrony Sawickiej, która dotyczyła sytuacji podczas rozpraw toczących się za zamkniętymi drzwiami sądu w związku z klauzulą tajemnicy państwowej.

