W nocy policjanci zatrzymali do kontroli samochód kierowany przez prokuratora katowickiej prokuratury apelacyjnej Jacka A. Badanie alkomatem wykazało, że miał on we krwi około dwóch promili alkoholu.
W czasie gdy jeden z funkcjonariuszy stał przed samochodem, a drugi okazał kierowcy odznakę, mężczyzna włączył silnik i ruszył. Policjanci natychmiast wyciągnęli broń i oddali kilka strzałów w kierunku samochodu. Trzy pociski trafiły w opony. Chwilę później prokurator Jacek A. został zatrzymany.
Prokurator pracuje w wydziale zwalczania Przestępczości Zorganizowanej. Po całym zajściu został zawieszony w czynnościach. Prokurator Jacek A. oskarżał m.in. zomowców pacyfikujących kopalnię Wujek oraz gen Kiszczaka o bezprawne użycie broni palnej w czasie pacyfikacji kopalni.
Jeszcze za rządów Prawa i Sprawiedliwości przeciwko prokuratorowi Jackowi A. prowadzone było śledztwo. Zarzucano mu przekroczenie uprawnień oraz utrudnianie śledztwa oraz oskarżano o korupcję. Po dojściu Platformy Obywatelskiej do władzy śledztwo zostało umorzone.
