Wielki proces „Pruszkowa” trwa od 2006 roku. Dziś przed Sądem Okręgowym w Warszawie wygłoszono mowy końcowe. Oskarżeni odpowiadają za przestępstwa z lat 1995-2003, m.in. za wymuszenia rozbójnicze, napady, porwania, pobicia, kradzieże aut, oszustwa, handel bronią i narkotykami oraz podżegania do morderstwa.
Oskarżenie opiera się na zeznaniach świadków koronnych, czyli skruszonych przestępców, którzy w zamian za zeznania obciążające kompanów, mogą uniknąć kary. W charakterze świadka koronnego w procesie „Pruszkowa” zeznają m.in.: Jarosław S. pseud. Masa i Jacek R., pseud. Sankul. Z kolei na ławie oskarżonych, poza szeregowymi członkami gangu zasiadają także dawni bossowie „Pruszkowa” z lat 90. - Andrzej Zieliński, pseud. Słowik, Janusz Prasol, pseud. Parasol i Zygmunt Raźniak, pseud. Bolo. Wszyscy oni zostali już wcześniej w oddzielnym procesie prawomocnie skazani za kierowanie gangiem.
Prokuratura Apelacyjna w Warszawie wniosła o wyroki skazujące wobec oskarżonych. Tylko w przypadku jednego z nich padł wniosek o umorzenie sprawy z powodu przedawnienia. Obrona kwestionuje jednak zeznania świadków koronnych, zarzuca im mówienie nieprawdy i powołuje się na rozbieżności z zeznaniami pokrzywdzonych. W mowach końcowych obrońcy „Pruszkowa” wnieśli o uniewinnienie swoich klientów.

