Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Rząd rozjechał podwykonawców walcem

Wielu podwykonawców partycypowało w kosztach budowy autostrad, a dziś zostali rozjechani rządowym walcem – tak w rozmowie z portalem Niezależna.pl poseł Jerzy Polaczek skomentował decyzję Sejm

Autor:

Wielu podwykonawców partycypowało w kosztach budowy autostrad, a dziś zostali rozjechani rządowym walcem – tak w rozmowie z portalem Niezależna.pl poseł Jerzy Polaczek skomentował decyzję Sejmu o wypłaceniu zaległych wynagrodzeń dla podwykonawców pracujących przy budowie autostrad.

Zgodnie z rządowym projektem, małe i średnie firmy, które pracowały przy budowie autostrad, a nie otrzymały zapłaty za pracę, będą mogły zwrócić się do generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad. Ten zaś będzie mógł wypłacić im pieniądze z Krajowego Funduszu Drogowego, a później będzie je odzyskiwał od wykonawców, którzy nie zapłacili.

Proponowane przez rząd rozwiązanie pomija jednak podwykonawców dalszych, a więc takich, którzy nie mieli umów z generalnym wykonawcą, a także firmy niebudowlane świadczące różne usługi dla generalnego wykonawcy. Okazuje się też, że część podwykonawców podpisała umowy z pośrednikami, od których nie da się nic uzyskać, ponieważ nie mają majątku.

- W przypadku tej ustawy klub PiS wstrzymał się od głosu, bo jeśli mielibyśmy poprzeć tego rodzaju projekt, to w takim zakresie, w jakim odnosiłby się on do wszystkich uczestników tego postępowania inwestycyjnego przy założeniu, że wszystkie kwoty określone w umowach kontraktowych i zabezpieczone w gwarancjach zostaną skierowane na uregulowanie płatności. Konstrukcja ustawy jest taka, że odnosi się ona tylko do wąskiej grupy większych kooperantów firm, które spełniały warunki generalnego wykonawcy, i całkowicie pomija setki firm, które są dzisiaj najbardziej poszkodowane. To właśnie te mniejsze firmy albo już ogłosiły bankructwo, albo są w sytuacji, w której nawet przywrócenie wypłat nie będzie w stanie ich odbudować. Rząd, zwłaszcza w toku postępowania legislacyjnego, wykazywał się wyjątkową arogancją, sam prokurując ten proces. Porównałbym to do herbatki ziołowej, która może i przeczyści polityków PO, ale ich nie wybudzi ze snu. Istotą tej regulacji jest jej epizodyczność, a druga kwestia z nią związana jest taka, że ona wyjątkowo zawęża krąg osób, do których jest potencjalnie zaadresowana i wprowadza niejasną procedurę i warunki ubiegania się o uregulowanie tych zobowiązań. Po prostu część rynku w sposób świadomy została wprowadzona w błąd, partycypowała w kosztach budowy autostrad, a teraz została rozjechana rządowym walcem – tłumaczy w rozmowie z portalem Niezależna.pl poseł Jerzy Polaczek, w latach 2005-2007 minister transportu.


Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska