Grad nie chciał podać przyczyny swojej decyzji. Oświadczył jedynie, że jego planów nie da się pogodzić z wykonywaniem mandatu posła.
- W ciągu najbliższych kilku dni poinformuję, czym się będę zajmował. Mogę powiedzieć tylko tyle, że tych zadań, które chcę realizować, nie można pogodzić - i od strony prawnej i od strony fizycznej - z wykonywaniem mandatu posła. Stąd moja decyzja, aby ten mandat wygasić - mówił Aleksander Grad na konferencji prasowej.
Z nieoficjalnych informacji tvn24.pl wynika, że Grad odchodzi z Sejmu, aby zostać prezesem spółki budującej polską elektrownie jądrową - PGE EJ 1. Jest to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, działającą w ramach Grupy Kapitałowej PGE. Zajmuje się energetyką jądrową.
W pierwszym rządzie Donalda Tuska w 2007 r. Aleksander Grad został powołany na urząd ministra skarbu państwa. "Zasłynął" udziałem w aferze stoczniowej, czyli tragikomicznej próbie sprzedaży stoczni tajemniczym (arabskim?) inwestorom.
W kolejnych wyborach do Sejmu w 2011 r. ubiegał się o reelekcję i uzyskał mandat posła. Nie został powołany w skład nowego rządu.

