Lekarze stwierdzili, że dyżurny ruchu będzie mógł zostać przesłuchany dopiero za trzy miesiące, ponieważ obecnie nie jest on jeszcze gotowy na stres związany z procedurą prokuratorskiego przesłuchania. Dyżurny ze Starzyn nadal pozostaje pod opieką lekarzy.
Przez dwa ostatnie miesiące dyżurny ze Starzyn przebywał w szpitalu, gdzie był poddawany obserwacji psychiatrycznej. Zgodnie z procedurą nie mogła ona trwać dłużej niż dwa miesiące. Biegli psychiatrzy oraz psycholog, którzy badali mężczyznę sporządzili już opinię, w której stwierdzili, że dyżurny ruchu w chwili katastrofy był poczytalny.
Taka decyzja biegłych umożliwia prokuraturze przesłuchanie dyżurnego oraz ewentualne pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej.
