Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Związkowcy groźniejsi niż rosyjscy bandyci

Sąd orzekł, że prezydent stolicy mogła odmówić związkowcom organizacji manifestacji w pobliżu Strefy Kibica ze względów bezpieczeństwa.

Autor:

Sąd orzekł, że prezydent stolicy mogła odmówić związkowcom organizacji manifestacji w pobliżu Strefy Kibica ze względów bezpieczeństwa. Szkoda, że tej asertywności i zapobiegliwości Hannie Gronkiewicz-Waltz zabrakło przed wpuszczeniem na warszawskie ulice rosyjskich bandytów.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpatrywał skargę Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Sądownictwa, która złożyła wniosek do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz o umożliwienie zorganizowania 8 czerwca pokojowej manifestacji, połączonej z przemarszem 5 tys. osób głównymi ulicami miasta.

Hanna Gronkiewicz-Waltz odmówiła zgody na manifestację argumentując to wysokim prawdopodobieństwem narażenia bezpieczeństwa i zdrowia ludzkiego. W uzasadnieniu przyznała, że NSZZ „Solidarność” ma prawo manifestować, jednak nie może się to zbiegać z organizacją innej imprezy masowej, na którą stosowne pozwolenia były wydane wcześniej.

Żadnych problemów ze zgodą na marsz nie mieli natomiast rosyjscy „kibice”, którzy zapowiedzieli, że 12 czerwca przemaszerują ulicami Warszawy m.in. w koszulkach z sierpem i młotem. Nawet po tym, jak we Wrocławiu Rosjanie brutalnie pobili stewardów na terenie stadionu, Hanna Gronkiewicz-Waltz ignorując realne zagrożenie, zapewniała, że podtrzymuje swoją decyzję o zgodzie na przemarsz.

Nie od dziś wiadomo, że dla obecnej władzy największym zagrożeniem pod Słońcem jest polski związkowiec. Jemu nie podskoczy nawet bijący dziennikarzy rosyjski bandyta udający kibica.


Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska