- Jeśli uda się zatrzymać uczestników incydentu, zostaną oni doprowadzeni na przesłuchanie do prokuratury w celu ustalenia czy są sprawcami czy tylko świadkami – zapewniał na konferencji prasowej szef MSW Jacek Cichocki.
Okazuje się jednak, że spora część rosyjskich kibiców wyjechała do Rosji już w dniu meczu co oznacza, że poza ustaleniem tożsamości głównych agresorów, którzy pobili stewardów we Wrocławiu, ich zatrzymanie może okazać się znacznie trudniejsze.
W niedzielę policja zdecydowała się upublicznić wizerunki sześciu najbardziej agresywnych kibiców z Rosji, w tym jednego podejrzanego o odpalenie racy. Zgodę na to wydała wrocławska prokuratura. Zdjęcia uczestników zajścia zostały przekazane m.in. koordynatorowi spottersów Rosji i Straży Granicznej. Sprawcy będą także poszukiwani na drodze międzynarodowej wymiany informacji.

