Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Dziękuję, Pani Aniu!

Pani Annie Wójtowicz należy się podwójne podziękowanie.

Pani Annie Wójtowicz należy się podwójne podziękowanie. Po pierwsze za to, że pozwoliła nam udostępnić zdjęcia swojego ojca Wojciecha Seweryna, na których uwieczniono ostatnie chwile pasażerów tupolewa. Po drugie za to, że szybką reakcją uniemożliwiła konflikt, jaki ktoś bardzo chciał wywołać pomiędzy Radiem Maryja a „Gazetą Polską”. Wszystko wskazuje na to, że na bazie podziału Solidarna Polska kontra PiS chciano sprowokować awanturę między naszymi mediami. Tego typu konflikt nie pozostałby bez konsekwencji. Osłabiłby bardzo presję społeczną na przyznanie telewizji Trwam koncesji i odwrócił uwagę od śledztwa smoleńskiego. Tymczasem właśnie po to włączyliśmy się w marsze w obronie wolności, aby m.in. bronić praw Radia Maryja do swobodnego rozwoju. W żadnym razie naszą intencją nie było jednak budowanie partii dla Zbigniewa Ziobry. Popieramy bowiem prawa katolików do posiadania własnej telewizji, a nie popieramy dzielenia prawicy. Trzeba szybko ustalić, kto stał za tą akcją, zanim zgorszenie sięgnie zenitu ku uciesze wrogów Polski i Kościoła.

Osobne podziękowanie należy się też działaczom Klubu „Gazety Polskiej” w Chicago, którzy zachowali zimną krew i pomogli wyjaśnić sprawę.




OŚWIADCZENIE ANNY WÓJTOWICZ

Ja, Anna Wójtowicz (Seweryn), córka Wojciecha Seweryna, autora ostatniego zdjęcia śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, oświadczam, że nigdy nie oskarżyłam "Gazetę Polską" o kradzież tego zdjęcia.

Chicago, 6 czerwiec 2012 


Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej