Prof. Binienda odpowiadał dziś na pytania posłów i rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Uczony był gościem posiedzenia zespołu parlamentarnego ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej.
Naukowiec, udzielając odpowiedzi na pytania posłów dotyczące spraw technicznych, opowiedział o pewnym zagadkowym wydarzeniu.
Dostałem telefon od swojego kolegi-Amerykanina, który powiedział mi, że jest jakaś grupa rosyjska, która chciałaby przyjechać do mnie do Akronu i spotkać się. Więc zapytałem się, co chcieliby zrobić, w jakim celu chcieliby przyjechać. On powiedział mi, że chcą, bym pomógł skonstruować im nowy silnik odrzutowy. Było to dla mnie dość duże zaskoczenie, bo takie silniki to nie jest coś, co się robi na poczekaniu. Zapytałem go, czy może mi podać imię, nazwisko, firmę. On mi podał, sprawdziłem, i okazało się, że ta firma istnieje, ale nie ma nic wspólnego z silnikami odrzutowymi. Wtedy stwierdziłem, że lepiej jest nie godzić się na przyjazd tych panów - powiedział prof. Binienda.
Całość posiedzenia zespołu smoleńskiego można obejrzeć na Gazeta Polska VOD (kliknij w zdjęcie poniżej). W posiedzeniu brał udział prezes PiS Jarosław Kaczyński.
