Zmian chcą Ruch Palikota i SLD.
Stanowisko "zdecydowanie negatywne" wobec projektów wyraził PiS, który złożył wniosek o odrzucenie propozycji w pierwszym czytaniu. Język prawny nie powinien być zaśmiecany zwrotami z gejowskiego slangu lub pseudonaukowymi określeniami form aktywności seksualnej. Takie sformułowania jak "mowa nienawiści" i "orientacja seksualna" to bełkot i lewicowa nowomowa" - mówił Stanisław Pięta (PiS).
"Gejowski faszyzm, który państwo proponujecie, nie przejdzie" - dodał odważnie poseł PiS. Wywołało to głośne protesty postkomunistów i antyklerykałów. Po stronie lewaków stanęła Platforma. "Informuję pana posła, że skieruję sprawę do komisji etyki" - powiedział po wystąpieniu Pięty prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu Cezary Grabarczyk. Przedstawiciele PO i PSL opowiedzieli się za dalszymi pracami nad projektami. Wskazywali jednocześnie, że wymagają one doprecyzowania i przemyślenia.
Poparcie wniosków PiS o odrzucenie projektów zapowiedziała Solidarna Polska.
Projekty odnoszą się m.in. do przepisu mówiącego obecnie, że "kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do trzech lat".

