W gruncie rzeczy wyborcy Platformy dali się złapać na sztuczki stosowane przez wszystkie niedemokratyczne reżimy. Jedyną różnicą było to, że robiono z nich idiotów pod szyldem demokracji, za to przy użyciu nowoczesnych środków technicznych, jak radio, telewizja, internet.
Dzisiaj podbój kraju nie musi się odbywać dzięki pancernym armiom. Wystarczy odpowiednia grupa szturmowa w mediach. Przerażający jest natomiast widok ofiar: ludzie bezdusznie powtarzający propagandowe formułki, jak po użyciu jakichś środków chemicznych. Kiedy przestają one działać, zostaje im widok tego, co wybrali: cyniczne spojrzenie Beaty Sawickiej, pełna nienawiści twarz Donalda Tuska albo straszliwa furia Stefana Niesiołowskiego.
Zniechęcenie wyborców PO do świata to kac po odurzeniu. Zaczadzeni też są ofiarami.
