Poseł PO przedstawił też swoją wizję - dość osobliwą - wczorajszego zdarzenia.
To była prowokacja z jej strony. Dziesięć razy jej powtarzałem, że jest pisowską propagandystką. Dziesięć razy jej mówiłem, że nie mam ochoty z nią rozmawiać, bo jest niewiarygodna. Przyczepiła się do mnie, więc odepchnąłem jej kamerę, bo nie chciałem, żeby mnie nagrywała. Inni też nie chcieli z nią rozmawiać, więc na kamerę zarzucali marynarki lub zasłaniali się ręką. Dla mnie pani Stankiewicz jest po prostu zerem - stwierdził Niesiołowski.
Wczoraj koledzy partyjni Niesiołowskiego nie reagowali, kiedy ten atakował dziennikarkę. Dzisiaj niektórzy wyrażają "oburzenie". - Takie słowa w ogóle nie powinny padać. Wobec nikogo - napisała na Twitterze posłanka Platformy Agnieszka Pomaska. Dodała też, że Niesiołowski "bardzo brzydko się zachował".
Zbulwersowani zachowaniem Stefana Niesiołowskiego są dziennikarze, i to z różnych mediów. Łukasz Warzecha napisał na Twitterze: Tym panem naprawdę powinien się zająć specjalista z dziedziny nauk medycznych. I to nie byle jaki. Igor Janke nazwał atak Niesiołowskiego "szokującym". Dziennikarka TVN Anna Kalczyńska stwierdziła: „Nie wolno milczeć wobec takiego popisu chamstwa”.
