Skonfliktowani z Klichem członkowie PKBWL chcieli już raz jego dymisji na początku ubiegłego roku. Sprawę opisał po raz pierwszy portal Niezalezna.pl. Na dymisję nie zgodził się jednak wtedy ówczesny minister infrastruktury Cezary Grabarczyk - przypomina radio ZET.
Wniosek musi być przyjęty na posiedzeniu komisji zdecydowaną większością głosów. Następnie musi go zaakceptować minister transportu.
Temat dymisji przewodniczącego PKBWL pojawił się po aferze z "taśmami Klicha", ujawnionymi przez "Gazetę Polską".