Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Macierewicz o próbie samobójczej Przybyła

Skutkiem atmosfery i warunków, jakie panują w wojsku, a w szczególności w prokuraturze wojskowej, jest to, że pracujący tam prokuratorzy żyją pod gigantyczną presją.

Autor:

Skutkiem atmosfery i warunków, jakie panują w wojsku, a w szczególności w prokuraturze wojskowej, jest to, że pracujący tam prokuratorzy żyją pod gigantyczną presją. Efektem są słowa pana pułkownika Przybyła, który uważał, że Polsce zagrażają służby amerykańskie i że one dążą do zepsucia stosunków między prokuraturą polską z prokuraturą rosyjską poprzez ujawnienie prawdy o Smoleńsku. 

To jest obraz świata jaki -  jak rozumiem - przełożeni prokuratury wojskowej upowszechniali wśród swoich podwładnych. Obraz zupełnie zmistyfikowany. W sposób oczywisty prowadził on do konfliktu interesów nierozwiązywalnych dla tych ludzi, owocujących tak tragicznymi decyzjami, iż nie widząc wyjścia z tych sprzeczności, pan pułkownik podjął próbę samobójczą. To pokazuje, jak wyizolowanym światem jest prokuratura wojskowa.

Zresztą dziś pan prokurator generalny Andrzej Seremet wskazał, że najważniejsze śledztwa czy postępowania, prowadzone przez prokuraturę wojskową, dotyczące korupcji czy nadużyć gospodarczych w ogóle nie są mu przedstawiane. Sam przyznał, że te postępowania nie są mu znane i referowane. To jeszcze jeden przyczynek do zmian, które w prokuraturze wojskowej muszą być dokonane. Dramatyczna decyzja pułkownika Przybyła jest wskazaniem konieczności tych zmian. Atmosfera panująca w wojsku stawia przed żołnierzami takie nierozwiązywalne dylematy. Jeśli szybko nie nastąpi jakaś zmiana, będziemy częściej - obawiam się-  świadkami takich wydarzeń.

Pułkownik Przybył nadzorował śledztwo dotyczące wycieku informacji z prokuratury wojskowej. Stworzono wokół tej sprawy atmosferę, która nie powinna mieć miejsca. O ile dostęp do bilingów jest usprawiedliwiony, to próba pozyskania bez zgody sądu treści sms-ów jest działaniem, które nie znajduje uzasadnienia w prawie. Ale w prokuraturze wojskowej istniało przekonanie, że waga prowadzonego postępowania uzasadnia taki krok.

Wszystko się sprowadza do szczególnej interpretacji zagadnienia, jakim jest rzekome zagrożenie nam ze strony służb amerykańskich. To jest sytuacja zupełnie z innego świata, świata sprzed 30 lat. Groźne służby amerykańskie chcą skłócić Polaków i oddalić ich od dobrych kontaktów z Rosjanami. To przecież jest wizja niemająca nic wspólnego z rzeczywistością. W takiej atmosferze nie można podejmować prawidłowych decyzji. Ci, którzy tak ukształtowali swoich podwładnych, są odpowiedzialni za ten dramat i byli gotowi złamać prawo w odniesieniu do kontroli - bez zgody sądu - poczty elektronicznej.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane