Dzisiejsze wystąpienie premiera w Strasburgu Olszewski uznał za niezwykle merytoryczne i wizjonerskie. "Należy je oceniać tylko w kategoriach pozytywnych, zostało też bardzo dobrze przyjęte przez polityków unijnych" - dodał polityk PO.
W przemówieniu do eurodeputowanych Tusk wezwał do wspólnego rachunku sumienia i wspólnej odpowiedzialności za przyszłość Europy. Według premiera Europa nie tylko na czas kryzysu, ale także na przyszłość potrzebuje silnego przywództwa politycznego. W jego ocenie przed Europą stoi wybór - czy ma iść drogą wspólnotową, czy drogą egoizmów narodowych.
O tym, jakie państwo idealnie nadaje się do przejęcia silnego przywództwa politycznego w Europie, Tusk nie powiedział. Jak jednak pamiętamy, kwestię tę sprecyzował niedawno minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Donalda Tuska ostro skrytykował europoseł PiS Tomasz Poręba, który zarzucił polskiemu rządowi bierność i przypomniał, że podczas polskiej prezydencji to Francja organizowała europejski szczyt w sprawie wojny w Libii. Donald Tusk odpowiadając na zarzuty tłumaczył, że szczyt był organizowany jeszcze przed objęciem przez Polskę prezydencji.
Poniżej publikujemy treść oświadczenia, które w tej sprawie przesłał do naszej redakcji europoseł Tomasz Poręba:
- W odniesieniu do zarzutu Pana Premiera Tuska na który nie miałem już możliwości odpowiedzieć na sali plenarnej, jakobym podczas mojego wystąpienia podsumowującego polską prezydencję podał błędną datę szczytu w sprawie Libii: oświadczam, że miałem na myśli szczyt, który odbył się w Paryżu 1 września 2011 roku, podczas którego przedstawiciele UE, na czele z prezydentem Francji i premierem Wielkiej Brytanii spotkali się z nowymi władzami libijskimi oraz ustalili mapę drogową dla dalszych demokratycznych zmian w tym kraju. Lider polskiej prezydencji, polski premier powinien takie rzeczy wiedzieć. A jeśli nie wie, to potwierdza tylko wyrażone przez mnie podczas debaty przekonanie, iż najważniejsze wydarzenia polityczne w czasie naszej prezydencji odbywały się przy biernym udziale strony polskiej – czytamy w oświadczeniu europosła PiS.