Szefowie ministerstw i urzędów wojewódzkich traktują wypowiadanie umów jako ostateczność - pisze dziennik
Są urzędy, które od początku roku nie zwolniły ani jednego pracownika. – Nie zwalniamy. Czekamy, aż pracownicy sami zdecydują się na odejście – mówi Agata Wojda ze świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Dobrze mają się też urzędnicy w województwie kujawsko-pomorskim, gdzie również nie zwolniono nikogo.
W czołówce znajduje się też województwa lubelskie i opolskie gdzie od początku roku pracę straciła tylko jedna osoba. Aż dwie osoby straciły pracę w województwie śląskim a w podkarpackim i warmińsko-mazurskim trzy - informuje DGP
Niechęć do zwolnień z własnej inicjatywy widoczna jest również w ministerstwach. Przoduje resort zdrowia, który ani jednej osobie nie wypowiedział umowy o pracę. Tylko trzech pracowników zwolniono z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.