Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tusk marnuje najlepszy czas na reformy

Zapowiedź premiera Donalda Tuska przeciągnięcia w czasie powołania nowego rządu to sygnał, że żadnych istotnych reform nie będzie - uważa prezes Fundacji im.

Autor:

Zapowiedź premiera Donalda Tuska przeciągnięcia w czasie powołania nowego rządu to sygnał, że żadnych istotnych reform nie będzie - uważa prezes Fundacji im. Stefana Batorego Aleksander Smolar. Według niego, marnuje się w ten sposób okres, kiedy swoboda działania rządu jest największa.

- Premier powołuje się na chęć uniknięcia destabilizacji w sytuacji sprawowania przez Polskę prezydencji Radzie UE. Nie mogę poważnie traktować tego argumentu z kilku powodów – mówi Aleksander Smolar.

- Po pierwsze już dawno była propozycja, żeby wybory parlamentarne przenieść na wiosnę, z tych samych powodów, dla których premier chce obecnie opóźnić powołanie nowego gabinetu. PO odrzuciła tę możliwość. Po drugie formowanie nowego rządu nie przeszkadzałoby w zajmowaniu się przez starych ministrów problemami bieżącymi. Po trzecie rząd będą formować te same partie. Szef rządu byłby ten sam, szef MSZ Radosław Sikorski, którego premier bardzo chwali, pozostałby na stanowisku. Można się domyślać, że również minister ds. europejskich Mikołaj Dowgielewicz zachowałby stanowisko. Nie byłoby więc żadnego problemu z kontynuacją. A po czwarte Donald Tusk w ostatnich miesiącach nie wykazywał jakiegoś szczególnego zainteresowania Europą. Na początku polskiej prezydencji wygłosił piękne przemówienie, żarliwego Europejczyka i później, mówiąc prawdę, po raz pierwszy słyszałem jak on mówi o Europie, gdy powiedział w TVN, że w naszych stosunkach z UE najważniejsza jest kasa. Szokujące słowa, zdumiewająco ograniczona perspektywa zadeklarowanego Europejczyka – podkreśla prezes Fundacji im. Stefana Batorego.

- Premier i PO mają przed sobą trzy lata bez wyborów, trzy lata praktycznie pełnej władzy, mają prezydenta nie tylko przychylnego, ale prezydenta, który zapowiada, że będzie skłaniał rząd, żeby ten podejmował reformy, mają większość w parlamencie. Można by się spodziewać, że w takiej sytuacji premier będzie podejmował działania reformatorskie. Zapowiedź premiera to sygnał, że żadnych istotnych reform nie będzie. Marnuje się okres, kiedy swoboda działania partii rządzącej o odnowionej, silnej legitymizacji i premiera o odnowionej, silnej pozycji jest największa - uważa Smolar.



Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane