Na konferencji w siedzibie partii wystąpiły młode kandydatki PiS, które można zobaczyć na billboardach wyborczych partii.
"Chcemy naszą obecnością pokazać, że tak naprawdę scena polityczna nie jest zablokowana, jest tam miejsce dla wielu nowych twarzy. Oczywiście to wszystko będzie obudowane i to wszystko powstanie na kanwie pewnej tradycji, wartości, które już są zakorzenione w PiS, ale chcemy też wprowadzić taką naszą świeżość" - powiedziała na konferencji prasowej Ilona Klejnowska, wiceszefowa biura prasowego PiS, startująca z numerem 6 z płocko-ciechanowskiej listy tej partii.
"W żaden sposób nie chcemy uwodzić wyborców" - zapewniła. "Polki zasługują na kogoś więcej niż Donald Tusk - na polityka, który dotrzymuje słowa. Według nas takim politykiem jest Jarosław Kaczyński" - dodała.
Kandydatki przedstawiały swoje postulaty wyborcze. Mówiły m.in. o żłobkach, przedszkolach, polityce prorodzinnej, zniesieniu odpłatności za drugi kierunek studiów, a także o wolności słowa.
Magdalena Żuraw (nr 4 na liście w Bydgoszczy) opowiedziała się za likwidacją art. 212 Kodeksu karnego, mówiącego o odpowiedzialności karnej za zniesławienie oraz za likwidacją prób cenzury internetu w wykonaniu premiera Donalda Tuska.
Anna Szmidt (nr 5 w Krośnie) powiedziała, że jako posłanka chciałaby zająć się polityką społeczną; zapowiedziała m.in. walkę o podniesienie kryterium dochodowego uprawniającego do świadczeń społecznych i rodzinnych.
Sylwia Ługowska (nr 5 w Łodzi) chwaliła się działalnością w Forum Młodych PiS i działaniem na rzecz studentów. Podkreśliła, że należy zlikwidować odpłatność za drugi kierunek studiów. Powiedziała też, że młode małżeństwa powinny mieć szerszy dostęp do kredytów na mieszkania.
Anna Krupka (nr 6 w Gliwicach) pochwaliła się udziałem w Warsztacie Analiz Socjologicznych. "Chciałabym zająć się wzrostem nakładów państwa na badania naukowe" - zapowiedziała.
Przewodnicząca PiS w Sopocie Aleksandra Jankowska (nr 4 w Gdańsku) mówiła o swojej pracy w samorządzie. "Z tej perspektywy dobrze wiem, że rzeczą, która przysparza najwięcej trudności obywatelom i świadczy o słabości państwa, jest złe prawo. Kończący kadencję parlament był najgorszym parlamentem pod tym względem (...). Dobre, jasne procedury, czyste prawo jest najważniejszą rzeczą dla wszystkich, także ludzi młodych, którzy poprzez nadmierne utrudnienia mają problemy w dostępie do rynku pracy i tworzeniu własnych przedsiębiorstw" - podkreśliła.

fot. wybierzpis.org.pl, materiał KW Prawo i Sprawiedliwość
