Za odwołaniem Kalisza głosowało trzech posłów, przeciw było dziewięciu - w tym sam przewodniczący. Kalisz kierował komisją sprawiedliwości przez całą kadencję Sejmu.
Członkowie PiS złożyli swój wniosek jeszcze w drugiej połowie sierpnia. Jak argumentowali, odwołanie Kalisza jest konieczne „z uwagi na niewypełnianie obowiązków przewodniczącego komisji oraz nieprzestrzeganie przepisów regulaminu Sejmu, w tym m.in. niezwoływanie posiedzeń komisji, mimo że zostały spełnione wszelkie wymogi formalne”.
We wniosku wskazano na posiedzenia zwoływane na prośbę jednej trzeciej członków komisji „w celu rozpatrzenia określonej sprawy”. Posłom PiS chodziło o posiedzenie komisji sprawiedliwości dotyczące sprawy raportu końcowego komisji śledczej badającej zabójstwo Krzysztofa Olewnika, którego nie chciał zwołać Kalisz.
Posiedzenie komisji sprawiedliwości odnośnie do raportu dotyczącego sprawy Olewnika odbyło się ostatecznie w końcu sierpnia po decyzji marszałka Sejmu.
Na sierpniowe posiedzenie komisji sprawiedliwości nie przybył jednak szef komisji śledczej Marek Biernacki (PO), który uznał, że wraz z przedstawieniem sprawozdania końcowego z prac komisji śledczej jego rola w sprawie się zakończyła i nie ma już tytułu, aby występować przed komisją sprawiedliwości.
Dziś komisja sprawiedliwości przyjęła także sprawozdanie ze swoich działań w mijającej kadencji Sejmu. Wskazano w nim m.in., że w trybie prośby grupy posłów z komisji w trakcie kadencji zwołano 54 posiedzenia.
Łącznie komisja sprawiedliwości przez cztery lata odbyła 319 posiedzeń, zajęła się 129 projektami ustaw, z czego 102 projekty zostały uchwalone w trakcie kadencji. Dwaj członkowie komisji: Przemysław Gosiewski i Zbigniew Wassermann zginęli 10 kwietnia zeszłego roku w katastrofie smoleńskiej.
