- To koledzy pana (Jarosława) Kaczyńskiego, pana (Jacka) Kurskiego w europarlamencie mówią: nie ma budżetu europejskiego, koniec z budżetem europejskim, koniec z Schengen - zamknąć granicę dla brudnych Rumunów i żebrzących Polaków. To są ich słowa – mówił podczas sobotniej konwencji PO Tusk.
Przeproszenia szefa frakcji EKR Jana Zahradila i członków tej grupy za „kłamliwe i nieprawdziwe treści” zawarte w przemówieniu wygłoszonym na sobotniej konwencji PO domaga się od premiera Jarosław Kaczyński.
- Jeśli kogokolwiek dotknąłem, czy to jest prezes PiS, czy szef EKR Zahradil, oczywiście nie mam żadnego problemu z tym, żeby powiedzieć przepraszam, nikogo nie chciałem dotknąć - powiedział na konferencji prasowej Tusk.
Jarosław Kaczyński oświadczył, że skoro premier wyraził gotowość do przeprosin, to powinien teraz to wykonać.
- Słyszałem, że premier Tusk jest gotowy przeprosić. Jeśli jest gotowy, to niech to wykona. Będę usatysfakcjonowany - powiedział Kaczyński na konferencji w Sejmie.
Jak ocenił, „w Parlamencie Europejskim oskarżenie o tego rodzaju rzeczy, tego rodzaju wypowiedzi to jest oskarżenie bardzo ciężkie, dezawuujące”.
- EKR nie ma z tym kompletnie nic wspólnego. Panu Tuskowi się cokolwiek pomieszało - powiedział Jarosław Kaczyński.
