– Ekstradycja Ługowoja byłaby ruchem sprzecznym z konstytucją. To się nigdy nie stanie, niezależnie od okoliczności - oświadczył prezydent Federacji Rosyjskiej podczas spotkania z premierem Wielkiej Brytanii Davidem Cameronem.
Zdaniem Brytyjczyków to właśnie Andrej Ługowoj w 2006 roku otruł Aleksandra Litwinienkę radioaktywnym polonem. Ługowoj natomiast twierdzi, że za zabójstwem Litwinienki stoją brytyjskie służby specjalne.
Aleksander Litwinienko był podpułkownikiem KGB/FSB, który otwarcie wystąpił przeciwko polityce Władimira Putina i zbiegł do Wielkiej Brytanii, otrzymał obywatelstwo brytyjskie i ujawnił wiele tajemnic rosyjskich służb specjalnych. W swojej książce napisanej wspólnie z Jurijem Felsztińskim, Litwinienko ujawnił, że zamachy terrorystyczne w 1999 r. na budynki mieszkalne w Moskwie i Wołgodońsku były przygotowane i przeprowadzone przez agentów FSB w celu zrzucenia odpowiedzialności na Czeczenów i uzyskania tym samym casus belli wznowienia wojny czeczeńskiej.
Ługowoj po śmierci Litwinienki wrócił do Rosji, gdzie został deputowanym w Dumie Państwowej i uzyskał immunitet.
Brytyjskie media oceniły zachowanie prezydenta Federacji Rosyjskiej podczas spotkania z premierem Wielkiej Brytanii jako „policzek dla Camerona”.