- Zobaczyłem rzeczy wręcz niewyobrażalne. Potężne masy ziemi zabudowywane w elementy konstrukcyjne nasypów autostradowych. Zobaczyłem iły i gliny - powiedział poseł rmf24.pl
Andrzej Adamczyk dostarczył do prokuratury dowody, w których wykazuje, że autostrada A4 pomiędzy Dębicą a Rzeszowem budowana jest z materiałów słabej jakości, nie objętych projektem technicznym budowy oraz Specyfikacją Istotnych Warunków Zamówienia.
- Otrzymałem także informacje o szeregu wątpliwości co do podpisywania umów i co do rozliczeń pomiędzy generalnym wykonawcą a podwykonawcami angażowanym do budowy autostrady - powiedział PAP Adamczyk.
Geolog, z którym spotkał się poseł stwierdził, że wskazany materiał nie jest wysokiej jakości i może spowodować w niedalekiej przyszłości konieczność przeprowadzenia remontu tego odcinka.
Zdaniem posła tylko prokuratura może uzyskać pełny dostęp do dokumentacji technicznej i powołać biegłych, którzy ustalą jakie materiały są wykorzystywane do budowy tego odcinka autostrady.
- GDDKiA zarzuciła mi w mediach kłamstwo, twierdząc, że takie materiały nie są zabudowywane. 2 września pojechałem na miejsce budowy i stwierdziłem, że iły i gliny są zabudowywane w ogromnych ilościach. Nabrałem więc przekonania, że najlepiej będzie, jeśli wyjaśnieniem tej sprawy zajmie się prokuratura - oświadczył Adamczyk.