Czas na trudne pytania
Najwyższy czas na plan ratunkowy dla polskiej gospodarki. Jeszcze płynie Titanic jeszcze wyborcze obietnice fruwają w powietrzu jak kolorowe motyle.
Autor: Janusz Szewczak
- Czy przygotowany jest plan ratunkowy na wypadek całkowitego bankructwa Grecji i wprowadzenie w życie planu Europy dwóch prędkości, pogłębienia się problemów wspólnej waluty oraz kryzysu systemu bankowego w Europie.
- Czy jest plan awaryjny na wypadek załamania się kursu polskiego złotego oraz dalszego wzrostu cen walut w tym franka szwajcarskiego oraz problemów na europejskim rynku obligacji.
- Jak dziś wygląda prawdziwa sytuacja finansów publicznych oczywiście nie ta PR – owska wersja MF J.V.Rostowskiego o zielonej wyspie i pełnej kontroli nad polskim długiem i budżetem, tylko ta, która przewiduje, że w wyniku osłabienia wzrostu polskiego PKB z 4,5 proc. do poziomu 3,5 w tym roku i ledwie 1,5 – 2 proc. w 2012r. co z kolei spowoduje, że w budżecie może zabraknąć od 15 – 30 mld zł.
- Należy przycisnąć do ściany nasze wybitne pseudo autorytety ekonomiczne by odpowiedziały wreszcie jak długo możemy jeszcze zadłużać się w takim tempie ( średnio rocznie na ok. 100 mld zł ) i w tej skali co obecnie ( blisko 850 mld zł ).
- Co uczyniono, żebyśmy przestali być zakładnikiem rynków kapitałowych i kapitału spekulacyjnego.
- Czy 1 bln zł zadłużenia Skarbu Państwa na przełomie 2012/2013 będzie w ogóle jeszcze do spłacenia przez Polaków.
- Czy dokonywane oszczędności w budżecie przez MF J.V.Rostowski, którymi tak się chwali ( w I poł. 2011r ok. 7 mld zł ) nie grożą realizacji podstawowych obowiązków państwa wobec obywateli. Czy nie są to aby m.in. oszczędności w służbie zdrowia ( nie zapłacono za nadwykonania szpitali za lata 2009 – 2010 to już grubo ponad 1 mld zł ) czy też równie szkodliwe oszczędności na budowie dróg czy FUS.
- Czy rząd ma jakąkolwiek spójną koncepcję polityki cenowej zwłaszcza na rynku paliw, czy czekają nas tylko kolejne podwyżki cen paliw, gazu, żywności, kosztów utrzymania mieszkania.
- Co należy uczynić żeby wzrost PKB przekładał się na poziom życia przeciętnego Kowalskiego. Czy obecny rząd przewiduje kolejną podwyżkę VAT – u do 24 proc. w lipcu przyszłego roku? Kolejne podwyżki akcyzy, wprowadzenie podatku katastralnego?
- Trzeba uzyskać jeszcze przed wyborami odpowiedź na proste pytanie. Czy na Euro 2012 będą gotowe drogi i na nieco trudniejsze, czy rząd zamierza wreszcie ograniczyć skalę corocznego wypływu z kraju bezpowrotnie blisko 50 mld zł pod szyldem salda błędów i opuszczeń w ramach bilansu obrotów płatniczych z zagranicą, a tym samym ograniczyć akumulację ryzyk i szoków zewnętrznych.
- Bilans otwarcia, o którym mówi dziś prezes PIS J.Kaczyński musi zawierać diagnozę skąd będą pochodzić dochody przyszłych budżetów, co zamiast absurdalnej czy podwartościowej wyprzedaży resztek majątku narodowego będzie napełniać polski budżet, czy tylko kolejne podwyżki cen i podatków oraz dalsze zadłużenie.
-Warto zapytać jakie koncepcje, programy opracował przez ostatnie 4 lata polski rząd , żeby uratować polskie finanse publiczne, poza nierzetelnymi obietnicami zejścia z deficytem sektora finansów publicznych do 3 proc. PKB w 2012r.
- Chcielibyśmy wiedzieć jako społeczeństwo czy są inne pomysły naprawy katastrofalnego stanu polskich finansów poza prymitywnymi propozycjami w stylu prof. L. Balcerowicza ; ciąć, zamrażać płace, likwidować socjal, podnosić wiek emerytalny.
- Czy wystarczy w budżecie środków na obsługę zadłużenia zagranicznego do końca tego roku.
- Czy czeka nas całkowita likwidacja OFE ?
- Czy wysoki udział złych kredytów zarówno gospodarstw domowych ( ok. 36 mld zł ) jak i firm ( 27 mld zł ) nie zagrozi systemowi bankowemu w Polsce będącego i tak w przeważającej mierze własnością kapitału zagranicznego, który sam potrzebuje dokapitalizowania w Europie na kwotę ok. 200 mld euro.
Nadchodzi czas na trudne pytanie, Unia trzeszczy w szwach, euro może nie przetrwać najbliższych kilku lat. Kolejne bankructwa wiszą w powietrzu. Było przecież przed poprzednimi wyborami kilkadziesiąt niespełnionych obietnic tego rządu, dziś powinno być co najmniej kilkadziesiąt fundamentalnych pytań ze strony opozycji. Nie ma co debatować o faktach, najpierw trzeba je uczciwie i prawdziwie zaserwować polskiemu społeczeństwu. Nie ma co się puszyć i udawać mądrali jak to czyni zarówno Premier D. Tusk jak nasz sztukmistrz z Londynu , trzeba wreszcie podać dane i prawdziwe fakty i wtedy trzeba je profesjonalnie zanalizować. Każdy komu przyjdzie rządzić na jesieni 2011r. stanie przed wyzwaniami wręcz trudnymi dziś do wyobrażenia, czekają nas lata potu i łez. Lepsza smutna prawda niż nadal piękne kłamstwa.
Autor: Janusz Szewczak
Źródło: