Kwaśniewski tłumaczył, że koncepcja IV RP polegała na działaniach przeciwko układowi jednak fakt, że dzisiaj kandydatem Prawa i Sprawiedliwości do Sejmu jest „agent Tomek” mówi sam za siebie.
- To mówi samo za siebie. Prokuratorzy, którzy byli zaangażowani w sprawę Barbary Blidy i inne, także kandydują z list PiS. Jeżeli układ był, to był po stronie PiS, układ polityków, prokuratorów i przedstawicieli służb specjalnych. Jeśli partia sięga po agentów jako kandydatów, to nie ma podstaw aby sądzić, że nie byli związani ze sobą wcześniej. Oto niezależny agent i prokurator przejrzał na oczy i jest kandydatem PiS? - mówił Kwaśniewski w „Kropce nad i”.
Tomasz Kaczmarek, znany jako „agent Tomek” rozpracowywał Kwaśniewskich w związku ze sprawą willi w Kazimierzu.
Tak o całej sprawie pisała „Gazeta Polska”:
Gdy o willi w Kazimierzu rozpisywały się media, funkcjonariusze CBA zakładali, że przestała ona być atrakcyjna dla jej domniemanych właścicieli i będą chcieli się jej pozbyć. Postanowili przeprowadzić zakup kontrolowany. Dlatego Tomasz Małecki (agent Tomek), grając zamożnego biznesmena działającego na rynku nieruchomości, zaproponował Janowi J. i jego matce, że chętnie odkupi rezydencję i urządzi w niej spa. Jak się okazało, propozycja trafiła na podatny grunt.
Zanim doszło do transakcji, Maria J. sprawdzała Małeckiego – m.in. poprzez znajomą sędzię z Krakowa. Gdy sprawdzenie nie wykazało zagrożenia, zaproponowała za willę cenę 3,5 mln zł. Ale Małecki się na to nie zgodził.
Z podsłuchów wiadomo, że Maria J. zadzwoniła do Jolanty Kwaśniewskiej i rozmawiała z nią grypsem.
– Klient mówi, że 350 złotych za te buty to za drogo. Trzeba obniżyć cenę – tłumaczyła.
W drodze negocjacji Maria J. uzgodniła z Małeckim ostateczną kwotę 3,1 mln zł.
- Moja mama jest na spotkaniu z prawdziwymi właścicielami. Będzie decyzja, czy sprzedają, czy nie. - usłyszał pewnego dnia „agent Tomek” od Jana J. W tym czasie Maria J. spotkała się z Jolantą Kwaśniewską na Kongresie Kobiet.
Po powrocie wyraziła zgodę na transakcję. Jednocześnie zaproponowała, by półtora miliona zostało przekazane „pod stołem”, ażeby sprzedający zapłacił mniejszy podatek.
Były funkcjonariusz CBA Tomasz Kaczmarek, znany jako „agent Tomek” kandyduje w wyborach do sejmu z listy PiS w okręgu wyborczym nr 33 w Kielcach.
Tomasz Kaczmarek to Człowiek roku 2008 „Gazety Polskiej. Pracując w policji oraz Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, z narażeniem życia tropił korupcję i inne przestępstwa ludzi władzy i ich rodzin. Ludzi, którzy sądzili, że stoją ponad prawem, że są bezkarni. Tomasz Kaczmarek ich zdemaskował, pokazał, że państwo, gdy jest taka wola polityczna rządzących, może działać skutecznie i sprawiedliwie.