29 maja 2008 r. Zbigniew Chlebowski jako przewodniczący Klubu Parlamentarnego PO został zaproszony do udziału w audycji radiowej, prowadzonej przez red. Monikę Olejnik w Radiu ZET. Na jedno z pytań dziennikarki odpowiedział: „Znaczy, ja uważam, że to są absolutnie skandaliczne praktyki. Człowiek, członek komisji weryfikacyjnej byłych WSI, bratanek Antoniego Macierewicza, kradli publiczne pieniądze, bo pracowali w państwowej spółce, wykorzystywali swoje funkcje, wykorzystywali w związku z tym w jakimś sensie publiczne pieniądze. To była powszechna praktyka przez polityków PiS”.
Na uwagę red. Olejnik: ”Ale czy kradli? Mieli takie kontrakty, zakaz konkurencji, ten zakaz konkurencji był wpisany w olbrzymią sprawę”, Chlebowski odrzekł: „Znaczy ja nazywam to otwartym tekstem, to jest kradzież publicznych pieniędzy, bo jeżeli tuż po wyborach czy przed wyborami zmieniano w wielu firmach umowy, gdzie wpisywano sztuczne instytucje tak zwanej zakazu konkurencji, które dawały szanse, jednocześnie wypłaty ogromnych odszkodowań, ogromnych odpraw, to moim zdaniem trzeba to nazywać po imieniu – to jest kradzież publicznych pieniędzy i za tą kradzież ludzie powinni ponosić odpowiedzialność”.
Tego samego dnia poseł Chlebowski udzielił także krótkiego wywiadu w tej samej sprawie dla dziennikarzy Polsatu, stwierdzając: „to jest kradzież publicznych pieniędzy i jak każda kradzież powinna być ścigania z urzędu".
Zadane Chlebowskiemu pytania miały związek z artykułem opublikowanym w „Dzienniku” (pióra Tomasza Butkiewicza i Wojciecha Cieśli) pt. „Naftowy milion dla ludzi Macierewicza”. W tej sprawie 12 października 2010 r. zapadł w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie korzystny dla Piotra Woyciechowskiego i Tomasza Macierewicza wyrok w sprawie o ochronę dóbr osobistych przeciwko spółce Axel Springer Polska Sp. z o.o.
Dzisiejsze orzeczenie sądu to już trzeci prawomocny wyrok korzystny dla Piotra Woyciechowskiego i Tomasza Macierewicza w procesach o ochronę dóbr osobistych, jakie wytoczyli wydawcom i osobom fizycznym uczestniczącym w organizowanej w roku 2008 nagonce prasowej.